Polecamy do przeczytania wywiad, jakiego udzielił dziś Janusz ZEMKE redaktor Marcie Kurzyńskiej z Interii.pl pt. "Ciężki błąd czasów PiS". Były wiceszef MON wprost: Szlag mnie trafia".
Janusz Zemke odnosi się w treści wywiadu do konfliktu na Bliskim Wschodzie, roli i szans wyborczych Donalda Trumpa oraz jego niestabilnych opinii i decyzji. Ocenia też przebieg wojny w Iranie i konsekwencje tego konfliktu dla Europy i Ukrainy.
Czytaj TUTAJ
„– Amerykanie przecenili własne zdolności, ale równocześnie dramatycznie nie docenili zdolności do oporu irańskich władz i irańskiego społeczeństwa. Wydawało im się, że jeżeli zgładzą całe kierownictwo państwa, co im się udało z zaskoczenia, to państwo co najmniej wpadnie w chaos.
– Tymczasem widać, że strażnicy rewolucji rządzą Iranem twardą ręką.
– Stany Zjednoczone przestały być partnerem, na którego można w każdej sytuacji liczyć. To jest kolejny, już nie zimny a lodowaty kubeł wody, wylewany nie tylko na przywódców europejskich państw, ale także na europejskie społeczeństwa.
– Donald Trump konsekwentnie mówi, że z punktu Stanów Zjednoczonych Europa nie jest partnerem numer jeden. Mówi, że Stany Zjednoczone mają swoje interesy, ulokowane w innych miejscach świata i do tych miejsc priorytetowych z punktu Stanów Zjednoczonych Europa już nie należy.
– Z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych konflikt w Ukrainie traktowany jest jako wojna o lokalnym charakterze. To jest przede wszystkim wojna, która jest ważna dla Europejczyków.
– Natomiast sondowanie czy Stany Zjednoczone mogłyby otrzymać wsparcie w postaci broni, które od nich kupiły już inne państwa, pokazuje, że rezerwy amerykańskie były jednak relatywnie płytkie i że nie da się w przemyśle zbrojeniowym z dnia na dzień zwiększyć radykalnie produkcji.
– To jest po prostu z punktu technicznego i logistycznego niewykonalne.
A jakie są konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie dla Ukrainy?
– Niedobre w wielu wymiarach. Pierwszy wymiar jest taki, że zainteresowanie opinii publicznej, władz państw zostało przekierowane na wojnę w Zatoce Perskiej. Druga sprawa, to dostęp do zasobów wojskowych.
– To będzie przekierowane w stronę Zatoki Perskiej, dlatego, że nawet jeżeli tamta wojna się skończy, trzeba założyć, że swoje zapasy będą musieli odbudować Amerykanie, Izraelczycy, ale także bogate państwa Zatoki Perskiej.
– Trudniejszy stanie się dostęp i możliwość kupna. Dojdziemy do takiej sytuacji, że jakieś państwa będą chciały kupić systemy obrony powietrznej, tylko ich się nie da kupić.
Czyli powinniśmy bardziej inwestować we własny przemysł?
– Musimy w Polsce konsekwentnie inwestować we własny przemysł. Jak spojrzymy na zakupy, jakich dokonywała Polska za zarządów PiS-u, zdecydowana większość to były zakupy w dwóch państwach: Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej.
– Dzisiaj boimy się, czy Amerykanie dostarczą nam – zgodnie z umowami – pozostałe baterie Patriot, bo prawo amerykańskie jest tak skonstruowane, że jeżeli Amerykanie uznają, że mają gdzieś istotniejsze potrzeby, to my, płacąc, mając harmonogram dostaw, możemy tego nie dostać.
Z kolei, jeśli chodzi o dostawy z Korei, tu mamy problem z serwisowaniem.
– W Mińsku Mazowieckim mamy 12 koreańskich samolotów F-A 50. Większość z nich nie lata, bo straciły gwarancję. Dopiero teraz toczą się rozmowy, żebyśmy pozyskali zdolność do serwisowania tych samolotów.
– To ciężki błąd popełniony w czasach PiS-owskich rządów. To powinien być elementarny warunek, bo inaczej po co kupujemy samoloty, żeby stały na lotnisku?
To tylko niektóre cytaty z wywiadu. Janusz Zemke wypowiada się także na temat szans lewicy w kolejnych wyborach parlamentarnych i wskazuje na potrzebę współpracy ugrupowań lewicy w wyborach 2027 r.
Czytaj więcej: TUTAJ
Janusz Zemke – działacz lewicy, b. poseł, europoseł, wiceminister MON, obecnie członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy w Bydgoszczy.
opr. nim, 2 kwietnia 2026 r.

















