Jeszcze tak niedawno obserwowaliśmy aktywność parlamentarzystów Lewicy oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z jego szefową Agnieszką Dziemianowicz-Bąk w przekonywaniu decydentów Koalicji 15P o potrzebie reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Projekt ustawy przebył całą drogę legislacyjną w parlamencie (z burzliwą dyskusją) i ostatecznie uzyskał podpis Prezydenta RP. Reforma weszła w życie!
Krytykowane przez kilkanaście lat przez ludzi lewicy i jej młodzieżówki tzw. umowy śmieciowe nareszcie odeszły w niebyt. Niemałe zaangażowanie w tym dziele odnotowali kujawsko-pomorscy działacze Nowej Lewicy i Młodej Lewicy (także FMS).
Dokonały się zmiany, na które czekało ponad 1,5 miliona osób, które pracowały dotąd na tak zwanych umowach cywilnoprawnych, umowach–zleceniu, umowach o dzieło, kontraktach B2B. One bowiem, pracując na takich umowach, jednocześnie wykonywali normalną formę etatowego zatrudnienia, czyli mając określonego przełożonego i wskazany czas pracy. Dzisiaj już wiemy, że ta sytuacja w Polsce się zmieniła. Inspektor PIP będzie mógł, na podstawie własnej decyzji, nakazać pracodawcy przekształcenie umowy–zlecenia lub umowy B2B w umowę o pracę.
Efektem wprowadzenia reformy PIP „– jest realna zmiana dla setek tysięcy pracowników w Polsce. Kończymy z sytuacją, w której praca na etacie była wypychana przez fikcyjne umowy cywilnoprawne” – tłumaczył na licznych spotkaniach poseł Piotr Kowal. Lewica stawała zawsze po stronie pracownika, który był w procesie zatrudnienia stroną słabszą i pozbawioną jakiejkolwiek ochrony. „– Stabilne zatrudnienie to nie tylko kwestia prawna, ale i społeczna, to bezpieczeństwo rodzin i decyzje życiowe Polaków” – mówił P. Kowal.
W wyniku reformy inspektorzy pracy PIP zyskali narzędzia pozwalające na kontrolę w firmach i zarządzenie zmiany umowy zlecenia na umowę o pracę, jeśli uznają, że czynności wykonywane przez danego pracownika się do tego kwalifikują.
Walka lewicy o prawa pracownicze wyrażała się dotąd w wypracowaniu dokumentów i regulacji. Poseł Piotr Kowal jednak szybko otrzymał sygnał, który pozwolił mu zastosować prawo w konkretnej rzeczywistości.
Podjął poselską interwencję wobec pracodawcy jednej z firm we Włocławku, w której nie wypłacono należnych wynagrodzeń pracownikom. Szybka reakcja i stanowcze działanie sprawiło, że do firmy weszła z kontrola ekipą inspektorów PIP i faktycznie potwierdziła istnienie nieprawidłowości, zgłoszonych w interwencji poselskiej, a zaległe pensje zostały wypłacone!
Zobacz rolkę TUTAJ
Opr. nim, 19 maja 2026 r.

















