fbpx

Nowa Lewica

image_intro_alt

Sejm przyjął reformę PIP. Czas na podpis prezydenta

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy to największa systemowa zmiana od 20 lat, która ma na celu skuteczną walkę z patologią umów śmieciowych, która od wielu lat trawi polski rynek pracy - mówiła ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podczas konferencji prasowej.  

- Prezydent ma określony czas na decyzję czy podpiszę ustawę, czy też nie. Weźmie w ten sposób odpowiedzialność za to, czy wzmocni polskiego pracownika, czy też nie - podkreśliła.  

- Brak wejścia w życie tej ustawy, może narazić Polskę na utratę 11 mld zł z KPO, ponieważ ta ustawa jest kamieniem milowym. To także odpowiedzialność prezydenta - stwierdziła Dziemianowicz-Bąk. 

- Do tej pory nie pojawiły się żadne pytania, czy też wątpliwości ze strony Kancelarii Prezydenta - poinformowała.  

Reforma PIP zakłada:  

  • Przyznanie Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej. 
  • Prawo odwołania się przez pracodawcę od decyzji inspektora w terminie 30 dni do sądu pracy i szybszą ścieżkę jego rozpatrzenie przez sąd w ciągu 30 dni. 
  • Wzmocnienie ochrony praw pracownika na etapie odwołania od decyzji PIP polegające na możliwości udzielenia przez sąd pracy zabezpieczenia, aby w toku postępowania odwoławczego umowa mogła być zmieniona, wypowiedziana lub rozwiązana wyłącznie na zasadach prawa pracy. 
  • Wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS, aby zwiększyć skuteczność w egzekwowaniu prawa pracy przez PIP oraz możliwości przeprowadzania przez PIP zdalnych kontroli. 
  • Zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym. 

Co daje ustawa pracownikom?  

Silna PIP to bezpieczni pracownicy. Inspektorzy zyskają silniejsze narzędzia do walki z umowami śmieciowymi. Wypychanie pracowników na takie umowy bez realnego wyboru odbiera im prawo do:   

  • urlopu   
  • płatnego L4   
  • wyższej emerytury   
  • urlopu macierzyńskiego   
  • stabilnej pracy   

 PIP 180326

- Ta reforma przewiduje także wzmocnienie finansowe PIP. Budżet tej instytucji został już zwiększony 0 13 procent względem roku ubiegłego. Dzięki tej ustawie PIP uzyska 300 nowych etatów, 100 etatów inspektorskich, około 80 do wydawania interpretacji indywidualnych, ponad 30 etatów radców prawnych, którzy będą ją reprezentować w postępowaniach sądowych. Kolejne osoby do obsługi systemów teleinformatycznych oraz pracy administracyjnej - mówiła ministra Dziemianowicz-Bąk.  

Jak podkreśliła o te wzmocnienie apelowali kolejni Głównie Inspektorzy Pracy, bez względu na to, który rząd ich powoływał. 

Już sama debata wokół celu reformy PIP spowodowała, że szereg pracodawców podjęło wysiłek, żeby sprawdzić, czy przypadkiem wszystkie formy zatrudnienia, które występują u nich w firmie, są zgodne z obowiązującym prawem - wskazała.  

Jej zdaniem wzrosła świadomość społeczna praw pracowniczych, czego dowodem jest rekordowa liczba zgłoszeń do PIP, która napłynęła pod koniec ubiegłego roku.  

3 miesiące temu tej ustawy miało nie być, ale jest 

- Jestem szalenie dumna, bo jeszcze 3 miesiące temu wydawało się, że ta ustawa stoi pod znakiem zapytania, niektórzy uważali, że tej ustawy nie będzie, że nie ujrzy ona światła dziennego - mówiła wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat

 - Dzisiaj możemy ogłosić sukces, bo dla nas na Lewicy było jasne, że będziemy o nią walczyć do upadłego, bo dla nas najważniejsze jest dobro pracowników i pracowniczek - podkreśliła.  

umowa zlecenie 180326

W tej ustawie chodzi o sprawiedliwości oraz pracowników, którzy zostali zostawieni sami sobie - mówił Łukasz Michnik, rzecznik prasowy Lewicy, który podczas konferencji prasowej zaprezentował umowę zlecenie pracownika sklepu, która jest skrajnym przykładem śmieciówki. Reforma jest również po to, aby państwo skutecznie walczyć z taką patologią - podkreślił.  

Trudne rozmowy z koalicjantami i sukces Lewicy 
 
Dzisiaj świętujemy, bo to jest sukces Lewicy po ciężkich bojach.  Mówię: ciężkich bojach, bo to były boje z lobbystami, to były boje z opozycją. Czasami bardzo trudne rozmowy z naszymi koalicjantami, ale wygraliśmy jako Lewica - oświadczył. - Czas przywrócić na rynku pracy elementarną godność pracownikowi - dodał.  

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem