- Z takiego małego Karolka chciałby być takim wielkim Karolem i decydować: ty dobry, ty zły. Myślę, że to się zemści - mówił w RMF FM Tomasz Trela. Poseł Nowej Lewicy komentował decyzje prezydenta w sprawie ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
- Myślę, że to się zemści wcześniej czy później na panu Nawrockim dlatego, że te zachowania pana Karola Nawrockiego coraz bardziej budzą niezadowolenie wśród obywateli - powiedział.
Jak dodał, "grupa wyznawców Karola Nawrockiego będzie grupą stałą, ale my mówimy jednak o wyborcach, którzy mają rozum, którzy analizują, weryfikują i sprawdzają. Wyznawca, co Karol Nawrocki by nie zrobił, będzie zawsze wyznawcą".
- Wpierw słyszeliśmy, że cała procedura jest zła. A teraz słyszymy, że ten jest dobry, a ten jest zły - ocenił. - I akurat tych dwoje jest z rekomendacji Polski 2050 i PSL-u - dodał.
- To próba włożenia kija w mrowisko dobrze funkcjonującej koalicji, ale nie z nami te numery panie Nawrocki - przekazał.
- Prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie od wszystkich 6 wybranych sędziów - oświadczył.
- Jeżeli sędziowie są wybrani, to jest tak, jak ja zostałem wybrany na parlamentarzystę i któryś z marszałków nie chciałby mnie wpuścić do Sejmu. Nie ma takiej możliwości. Mój mandat pochodzi z wyborów. Wyborcy na mnie zagłosowali. Jestem parlamentarzystą. Tak samo Sejm zagłosował nad szóstką i szóstka jest sędziami Trybunału Konstytucyjnego - zaznaczył.

















