Nie wierzę, że prezydent będzie wetował wszystko, co dobre, bo musiałby wprost powiedzieć, że nie chce, żeby Polska się zmieniała. Niech powie, że big techy mają u nas rządzić. Niech powie, że nie powinny tu płacić podatków. Niech powie, że sztuczna inteligencja nie powinna być w żaden sposób ograniczana i ma decydować za człowieka. Niech powie, że nie powinniśmy wprowadzać nowych technologii. Czekam na to.
Podatek cyfrowy to podatek sprawiedliwościowy. Nie odpuszczę tej sprawy.
Suwerenność technologiczna to dla mnie państwo, które czerpie zyski od tych, którzy na Polsce zarabiają.
To odpowiednie łańcuchy dostaw, produkcja komponentów, własne centra danych, własne fabryki AI, własne modele językowe i budowanie świadomości społecznej. To dotyczy obywatela, firmy, instytucji publicznej i państwa. Wyjęcie jednej cegły z tego łańcucha zawsze gubi człowieka.
Budujemy dwie fabryki sztucznej inteligencji. Jesteśmy jednym z trzech państw w Europie, które robią to z udziałem państwa. Rozwijamy własne modele językowe, inwestujemy w PLLuM i wspieramy tworzonego przez społeczność Bielika, rozwijamy centra danych. Trwają też prace nad fabryką półprzewodników, ale to bardzo trudny rynek. Nawet Niemcy mają z tym problem. Konkurowanie z USA w tym obszarze nie jest łatwe.
Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji
Rzeczpospolita, 15 kwietnia 2025 r.

















